Cloud computing w medycynie

W medycynie i ochronie zdrowia rozwiązania cloud computing dopiero raczkują, ale wszystko wskazuje na to, że w najbliższych 3–5 latach ich udział w rynku zwiększy się ogromnie. Wynajęcie chmury eliminuje konieczność ponoszenia jednorazowych wydatków na zakup sprzętu, infrastruktury sieciowej oraz systemów zabezpieczeń. Oszczędności w przypadku wdrożenia EDM mogą sięgnąć nawet 35% kosztów.

Placówki medyczne, od tych najmniejszych przychodni, a na ogromnych szpitalach wieloprofilowych skończywszy, muszą funkcjonować bez przestojów. W tym sensie przyszłe i obecne aplikacje pozwalające prowadzić elektroniczną dokumentacje medyczną (EDM) muszą działać bez większych awarii. A nawet jeśli taka się przydarzy, to powinna trwać krótko niezależnie od pory dnia.

W informatyce niezawodność rozwiązania mierzy się miarą dostępności rozwiązania IT. W rozwiązaniach medycznych, mówimy więc o wysokiej dostępności, a ta stanowi koszt, zwykle koszt ludzki. W celu zapewnienia bowiem bezawaryjnej pracy, pomijając jakość technologii, konieczne jest zatrudnienie armii administratorów, którzy muszą pracować w systemie zmianowym, gwarantując wsparcie w trybie 24-godzinnym. Czy można ograniczyć taki koszt? Na pewno. Niestety, w Polsce często oznacza to zwiększone ryzyko – informatycy po prostu po godzinie 17:00 opuszczają placówkę i pozostaje wiara, że nic się nie stanie.

Dostawcy usług w chmurze mają tu bezwzględną przewagę. Chmura ze swej konstrukcji dysponuje daleko idącą redundancją. Nie tylko w zakresie rozwiązań sprzętowych z najwyższej półki, ale także dzięki automatyzacji obsługi awarii na platformach wirtualizacyjnych. Dostawcy chmur potrafią w swoich kontraktach SLA (Service Level Agreement – umowa utrzymania i systematycznego poprawiania ustalonego między klientem a usługodawcą poziomu jakości usług) zadeklarować dostępności systemów na poziomie 99,5% i wyżej. Do tych liczb oczywiście dokłada się wykwalifikowana kadra specjalistów z wieloletnim doświadczeniem w zakresie administracji systemami.

Wiele osób powątpiewa w bezpieczeństwo chmury, zapominając jednocześnie, że bezpieczeństwo lokalnych własnych rozwiązań IT też łatwo skompromitować. Dość powszechną praktyką w mniejszych przychodniach jest składowanie EDM na serwerze, który dosłownie stoi pod biurkiem w rejestracji lub pomieszczeniu pozornie zabezpieczonym fizycznie. Nie miejmy złudzeń – włamania w celach rabunkowych do punktów usługowych to nie rzadkość. W chmurze, u odpowiedniego dostawcy IaaS (Infrastructure as a Service), wykradnięcie danych jest dużo trudniejsze. W chmurze de facto dane są z definicji zaszyfrowane. W dodatku dostawcy IaaS, chcąc utrzymać się na rynku, dbają ustawicznie o podnoszenie standardów bezpieczeństwa, zgodnie z ich rynkowym rozwojem.

Placówki medyczne potrzebują mocy obliczeniowej i przestrzeni dyskowej do uruchamiania aplikacji do prowadzenia dokumentacji medycznej w formie elektronicznej, składowania dużej ilości danych medycznych, analizy i udostępniania tych danych na zewnątrz, a także dostępu do nich z dowolnego komputera podłączonego do Internetu. W systemach medycznych gromadzone są gigabajty danych – karty pacjentów, wyniki badań medycznych, zdjęcia z RTG, EKG czy z tomografu komputerowego, a przecież każdy taki plik to nawet 300 MB i więcej. Integralną częścią chmury Oktawave jest system obiektowego przechowywania danych Oktawave Cloud Storage (OCS), który pozwala zapisywać pliki i obiekty o dowolnym rozmiarze. OCS doskonale nadaje się do składowania dużej liczby statycznych plików, przy czym klient płaci tylko za wynajęte (wykorzystane) zasoby z możliwością zwiększenia dostępnej przestrzeni dyskowej w miarę rosnących potrzeb.

Prowadząc działalność medyczną, placówki i praktykujący lekarze skupiają się na jakości usług medycznych jako takich. Trudno się spodziewać, że będą sami, nieprzymuszeni eksplorować nowinki technologiczne w obszarze informatyki. Nawet jeśli szpital lub przychodnia zatrudnia informatyków, to zwykle całkowicie są oni pochłonięci bieżącą pracą, wspierając personel medyczny. Nie ma więc zbyt wiele czasu na rozwój i innowacje.

Za to chmura, ze swej definicji, dba o sprostanie tempu zmian i innowacji na rynku IT! Dostawcy chmur IaaS niejednokrotnie w swych umowach gwarantują aktualizacje oprogramowania w miarę, jak pojawiają się one na rynku. Można wręcz powiedzieć o swoistym wyścigu zbrojeń, gdyż od jakości chmury zależy ich długoterminowy sukces.

Innym istotnym argumentem jest cena. Obok poprawy jakości systemów operatorzy chmurowi muszą bowiem dbać o zniżkę cen. To oznacza, że koszty infrastruktury w chmurze tanieją niepomiernie szybciej niż sprzęt zakupiony do placówki. Mówi się wręcz o tym, że dzięki chmurze koszty operacyjne (OPEX) wypierają koszty inwestycyjne (CAPEX).

Chmura wymusi wyjście poza zamknięte pod kluczem systemy informatyczne w placówkach. Przy tej okazji warto zaznaczyć, że System Informacji Medycznej budowany w ramach projektu P1 (którego częścią będzie Internetowe Konto Pacjenta oraz mechanizmy wymiany: e-recept, e-skierowań, e-zleceń i e-zwolnień) czy też stworzony przez NFZ system ZIP (Zintegrowany Informator Pacjenta) to nic innego tylko rozwiązania funkcjonujące w chmurze. Czymże bowiem innym są publicznie dostępne usługi sieciowe oraz system portali internetowych umożliwiających komunikację online z zewnętrznym oprogramowaniem (np. systemy EDM w placówkach). Takim rozwiązaniem chmurowym są również portale zbliżające pacjentów i lekarzy, np. WolnyGabinet.pl (działający w chmurze obliczeniowej Oktawave), pozwalający wyszukać wolny termin wizyty.